kwidzyn

Dodano: 21.03.17

Mistrz pozostał niepokonany - sił wystarczyło tylko na jedną połowę

Niespodzianki nie było i czerwono-czarni przegrali wyjazdowe starcie z Vive Tauron Kielce. Kwidzynianie ulegli rywalom 35:24 nawiązując wyrównaną walkę jednie w pierwszej odsłonie tego meczu. Od 28 minuty przeważali jednak już gospodarze, którzy zapisali na swoim koncie kolejny komplet punktów.

Zdobywanie bramek rozpoczęli gospodarze po tym jak Tobias Reichmann wykorzystał rzut karny po faulu Pawła Gendy. Kwidzynianie już tak skuteczni nie byli, bowiem karnego nie wykorzystał Michał Potoczny. Chwilę później trafił jednak Alan Guziewicz, a na 1:2 z rzutu karnego podwyższył Mateusz Seroka. W 5 minucie meczu wyrównał Julen Agunagalde, a chwilę później kolejny rzut karny wykorzystał Seroka.

Wyrównany okres gry utrzymywał się praktycznie przez całą pierwszą połowę spotkania. Co pewien czas jednobramkowe prowadzenie przechodziło jedynie na stronę Kwidzyna lub Kielc. Sytuacja zmieniała się dopiero w 27 minucie, kiedy to po błędach kwidzyńskich zawodników Manuel Strlek doprowadził do remisu 14:14. Niestety w kolejnych akacjach kwidzynianie nadal nie potrafili przebić się przez obronę gospodarzy. Wykorzystali to Patryk Walczak i Karol Bielecki, którzy tuż przed przerwą podwyższyli prowadzenie kielczan do 3 bramek – 17:14. Strata kwidzyńskiego zespołu mogła być nieco mniejsza, jednak Mateusz Seroka nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego dla MMTS jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy.

Po zmianie stron, przez pierwsze 5 minut utrzymywała się trzybramkowa przewaga wypracowana w pierwszej połowie - 20:17. Później jednak kwidzynianie ponownie nie potrafili przebić się przez defensywę Vive. Zaczęły pojawiać się błędy i niepotrzebne straty, które na kolejne bramki zamieniali kielczanie. Od 35 minuty, przez kolejne 6 minut, podopieczni trenera Tałanta Dujszebajewa zdobyli pięć bramek przy zaledwie jednym trafieniu MMTS. Po 44 minutach gry dało to gospodarzom prowadzenie 27:19 i praktycznie zapewniło im zwycięstwo w tym spotkaniu. Kwidzynianie próbowali jeszcze walczyć, ale sił wystarczyło im jedynie na zmniejszenie strat do 7 bramek - 29:22. W końcówce rozprężeni gracze z Kwidzyna popełniali coraz więcej błędów, narażając się na zabójcze kontry ze strony Vive. W ten sposób gospodarze rzucili pięć kolejnych bramek powiększając swoją przewagę do stanu 34:22. W końcówce trafili jeszcze Kelian Janikowski oraz Karol Bielecki, a wynik końcowy skutecznym rzutem ustalił Paweł Genda.

Vive Tauron Kielce - MMTS Kwidzyn 35:24 (17:14)

sędziowie: Bartosz Leszczyński - Marcin Piechota (Płock)

Vive: Ivić, Szmal - Jurecki 2, Walczak 3, Reichmann 2, Chrapkowski, Kus 1, Aguinagalde 6, Bielecki 6, Jachlewski, Strlek 9, Lijewski 3, Paczkowski, Zorman, Bombać 2, Djukić 1.

Kary: 8 minut (Kus x 2, Jurecki, Jachlewski)

MMTS: Szczecina - Genda 3, Krieger 3, Peret, Szpera, Klinger 2, Szczpański 1, Rosiak 1, Nogowski 1, Guziewicz 1, Seroka 4, Ossowski 3, Potoczny 3, Janikowski 2.

Kary: 6 minut (Genda x 2, Janikowski)

PRZECZYTAJ JESZCZE:

Aktualności

Strząbała nowym trenerem MMTS

Tomasz Strząbała został nowym szkoleniowcem MMTS Kwidzyn. Choć zainteresowanie pracą ...

Czytaj więcej

Aktualności

„Dzika karta” dla Gdańska – MMTS przegrywa po ...

Jeszcze minutę przed końcem kibice MMTS wierzyli w cud. Po fantastycznej serii bramek ...

Czytaj więcej

Aktualności

Peret: Martwi mnie nasza postawa

Sobotni pojedynek Wybrzeża z MMTS podsumowuje Michał Peret, obrotowy kwidzyńskiego ...

Czytaj więcej

Aktualności

Kostrzewa: Prowadzimy na razie 1:0

Damian Kostrzewa z Wybrzeża Gdańsk podsumowuje pierwszy mecz rywalizacji o ...

Czytaj więcej

SPONSORZY

AKTUALNOŚCI

Klub
Lifestyle
Superliga
 

KLUB

Władze
Hale
Kontakt
Przetwarzanie danych
 

MEDIA

Facebook
Instagram
Twitter
Youtube